Podszywanie się i kradzież wizerunku

Wizerunek w polskim prawie jest definiowany jako niematerialny wytwór, który za pomocą środków plastycznych przedstawia cechy fizyczne człowieka, składające się na jego wygląd. Wizerunek to zatem coś, co możemy określić jako dająca się rozpoznać podobizna. Należy on do dóbr osobistych, dlatego, aby mógł być wykorzystywany, wymagana jest zgoda jego właściciela. Niestety coraz częściej słyszy się o sytuacjach, w których doszło do kradzieży wizerunku. Jest to przypadek, w którym bez zgody i wiedzy właściciela rozpowszechnia się jego podobiznę utrwaloną na obrazie, fotografii czy filmie.

Ustawa o prawie autorskim oraz kodeks prawa cywilnego szczegółowo regulują kwestie wykorzystywania wizerunku. Zgodnie z tymi dokumentami, by móc rozpowszechniać czyjąś podobiznę, musimy posiadać na to zgodę jej właściciela. Zezwolenie może mieć zarówno formę ustną, jak i pisemną. Obejmuje ono jednak tylko takie przypadki wykorzystywania wizerunku, które są zgodne z prawem i nie naruszają godności osobistej przedstawionej osoby. Istotne jest, aby w zezwoleniu dokładnie określić miejsce oraz czas, w którym chcemy mieć prawo do wykorzystywania wizerunku. Powinno się też precyzyjnie ustalić ramy czasowe obowiązywania umowy między stronami. Dzięki temu zaoszczędzimy sobie wielu nieporozumień.

Zgoda na wykorzystywanie wizerunku nie jest konieczna, gdy mamy do czynienia z osobą sprawującą funkcje publiczne bądź osobą uznawaną za celebryta, tzn. taką, która jest publicznie znana i budzi powszechne zainteresowanie. Zgody nie potrzebujemy również w sytuacji, gdy osoba widniejąca na materiale stanowi jedynie część większego krajobrazu. Jest to przypadek, w którym fotografia, obraz czy film nie przedstawiają tylko jednej osoby, ale ukazują ją wraz z innymi ludźmi, np. podczas publicznej imprezy. Natomiast jeśli osoba użyczająca nam swojego wizerunku pobiera za to opłatę, jednoznacznie udziela zgody na wykorzystywanie jej podobizny.

Naruszenie prawa do ochrony wizerunku podlega karze. Jeśli wystąpiło jedynie zagrożenie wykorzystania podobizny bądź doszło już do jej rozpowszechniania, ale istnieje prawdopodobieństwo, że prawo będzie nadal naruszane, poszkodowany może zakazać publikowania materiałów ze skutkiem natychmiastowym. Ma również prawo prosić o stosowne oświadczenie, w którym złodzieje wizerunku wyjaśnią zajście i przeproszą za swoje bezprawne działanie. Co więcej, poszkodowany może zażądać prawnego ustalenia, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych. Wówczas ma możliwość ubiegania się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Z odszkodowaniem mamy do czynienia, gdy właściciel wykorzystanego wizerunku poniósł straty materialne związane z publikacją. Natomiast o zadośćuczynieniu możemy mówić wtedy, gdy z tytułu bezprawnego rozpowszechniania wizerunku jego właściciel poniósł straty moralne. Wysokość rekompensaty jest uzależniona od poniesionej szkody. Podczas jej ustalania bierze się pod uwagę sumę strat wynikłych z powodu naruszenia prawa do ochrony wizerunku oraz możliwe korzyści, które właściciel wizerunku mógł uzyskać z tytułu rozpowszechniania jego podobizny.

Kradzież wizerunku jest obecnie jednym z najczęściej popełnianych cyberprzestępstw. Duże możliwości do rozpowszechniania wizerunku bez zgody jego właściciela dają serwisy społecznościowe. Internauci, tworząc swoje profile w tak popularnych portalach jak Facebook czy Nasza-klasa, zamieszczają tam również różnego rodzaju materiały, najczęściej fotografie. Jeśli dostęp do publikacji nie zostanie zablokowany przez użytkownika, każdy kto posiada konto w serwisie będzie miał do nich dostęp. Toteż do wykorzystania wizerunku bez zgody właściciela może tu dojść na kilka sposobów. Po pierwsze, gdy umieszczamy zdjęcia naszych znajomych bez ich wiedzy i pozwolenia, łamiemy prawo do ochrony dóbr osobistych.

Po drugie, musimy mieć świadomość, że wszystkie publikowane przez nas materiały są łatwym łupem dla złodziei, nie tylko złodziei wizerunku, ale również złodziei tożsamości. Nasza podobizna może być przez nich bezprawnie wykorzystywana na różne sposoby. Reklamy czy publikacje z zastosowaniem fotomontażu to tylko jedna z możliwości. Innym przypadkiem jest podszywanie się pod daną osobę z wykorzystaniem jej podobizny. Przestępcy mogą mieć bowiem różne powody do przywłaszczenia sobie cudzego wizerunku. Jednym z nich jest tzw. stalking, czyli prześladowanie. Zdarza się, że prześladowca podszywając się pod daną osobę, używa jej zdjęcia, by stać się bardziej wiarygodnym. Nawiązuje wirtualny kontakt ze znajomymi ofiary, wypowiada się w jej imieniu, często także kompromituje.

Należy mieć świadomość, że zawsze istnieje możliwość dochodzenia swoich praw. Oczywiście nie będziemy wchodzili na drogę sądową ze znajomymi, którzy opublikowali nasze zdjęcie w portalu społecznościowym. Jeśli jednak nie życzymy sobie, aby ktoś rozpowszechniał naszą podobiznę, możemy po prostu o tym powiedzieć i poprosić o usunięcie materiałów. Natomiast w przypadku różnego rodzaju reklam, które bezprawnie wykorzystują wizerunek, sprawa jest oczywista. Nie powinniśmy mieć tu żadnych skrupułów w dochodzeniu swoich praw i właściwe byłoby zażądanie od winowajcy solidnej rekompensaty.

Niewątpliwie zadośćuczynienia powinniśmy oczekiwać również od tych, którzy poprzez rozpowszechnienie naszej podobizny naruszyli naszą godność osobistą. Wiedza o przysługujących nam prawach, a dalej dochodzenie tych praw wydają się koniecznym warunkiem, aby choć w niewielkiej mierze zahamować zjawisko kradzieży wizerunku. Dlatego apelujemy, aby nie pozostawać biernym wobec tego typu spraw. Wizerunek to jedno z naszych dóbr osobistych, które niewątpliwie łączy się z tym, w jaki sposób postrzegają nas ludzie. Należy więc zabiegać, by był on należycie chroniony.

Trudno mówić o środkach ostrożności, które pozwoliłyby nam zapobiec tego typu przypadkom. Na pewno w momencie, gdy jesteśmy fotografowani lub filmowani powinniśmy upewnić się, czy materiał ten nie zostanie wykorzystany w celach, na które nie wyrażamy zgody. Jeśli obawiamy się, że nasza podobizna może trafić w niepowołane ręce możemy również poprosić, by nas nie fotografowano. Warto także uważnie czytać regulaminy wszystkich serwisów, do których chcemy dołączyć, by być pewnym, że godząc się na przynależność do społeczności internetowej, nie wyrażamy jednocześnie zgody na nieograniczone wykorzystywanie naszych prywatnych fotografii. Zawsze powinniśmy dążyć do wyjaśnienia sytuacji, jeśli nasz wizerunek zostanie gdziekolwiek wykorzystany.