Stalking
Rozwój nowoczesnych technologii w dużej mierze przyczynił się do rozszerzenia granic zjawiska jakim jest nękanie. Obecnie istnieje wiele metod i możliwości prześladowania. Dręczyciel ma do wyboru np. natarczywe esemesy, telefony, maile, wiadomości na portalach społecznościowych. Może także kontrolować swoją ofiarę włamując się do jej komputera, łamiąc hasła dostępu do kont internetowych, komunikatorów itp. Badania przeprowadzone na wniosek resortu sprawiedliwości wykazały, że 2009 roku był nękany co dziesiąty Polak, przy czym ofiarami częściej padały kobiety.
Stalking, bo o nim tu mowa jest zjawiskiem polegającym na natrętnym naprzykrzaniu się drugiej osobie, dręczeniu jej poprzez podejmowanie niechcianych prób kontaktu. Z nękaniem mamy do czynienia w momencie, gdy prześladowana osoba odczuwa strach i boi się o swoje bezpieczeństwo.
Termin 'stalking' pochodzi z języka angielskiego i dosłownie oznacza śledzenie, tropienie. Negatywny wydźwięk zyskało w końcówce lat 80., gdy wśród fanów hollywoodzkich gwiazd zrodziła się tendencja do kontrolowania ich prywatnego życia.
Do niedawna w polskim kodeksie karnym nie pojawiało się uregulowanie dotyczące stalkingu. Przestępcy byli praktycznie bezkarni. W połowie 2010 roku Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzegło potrzebę wprowadzenia zmian. Profesor prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Andrzej Zoll, zaproponował, by uporczywe dręczenie, z powodu którego ktoś odczuwa strach, osoba prześladowana lub jej bliska, było karane pozbawieniem wolności do trzech lat. Podobnej karze powinno podlegać wykorzystywanie danych oraz wizerunku innych osób, które prowadzi do strat materialnych lub osobistych. Pozbawienie wolności do 12 lat miało spotkać stalkera, z którego powodu ktoś targnął się na własne życie. W październiku Rada Ministrów przyjęła projekt zmian. Pozostaje mieć nadzieje, że pomoże to w niwelowaniu zjawiska prześladowania.
Badania wykazują, że najczęstszym przejawem stalkingu jest rozpowszechnianie nieprawdy i oszczerstw, które godzi w godność osobistą nękanego. Ofiarami tego typu prześladowania jest prawie 70% Polaków. Ponad połowa ankietowanych odpowiedziała, że niepokojące sygnały docierały za pośrednictwem osób trzecich. 50% grożono bądź zastraszano ich metodą szantażu. Okazuje się, że prześladowcy najczęściej wykorzystują telefonię komórkową, by nękać swoje ofiary. Niepożądane telefony i esemesy otrzymywała aż połowa badanych. Równie powszechne są e-maile. Mniejszy odsetek stanowi wykorzystywanie i rozpowszechnianie zdjęć ofiary drogą internetową bądź zamieszczanie kompromitujących komentarzy na temat poszkodowanego w Sieci.
Prześladowanie ma podłoże psychologiczne. Stalkerzy to zazwyczaj osoby, które nie radzą sobie z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Nie potrafią pogodzić się ze społecznym odrzuceniem, za wszelką cenę szukają akceptacji w środowiskach, do których z różnych przyczyn nie należą. Badania wykazały, że częściej ofiarami stalkingu są kobiety. Dlaczego? Powodów może być wiele. Na wynik badań mógł wpłynąć fakt, że to kobiety częściej przyznają się do nękania i zgłaszają je. Jednak wydaje mi się, że podstawowe znaczenie mają tu stereotypy społeczne. Przede wszystkim kobiety uważane są za słabsze zarówno fizycznie, jak i psychicznie, toteż stanowią podatny grunt pod działania prześladowcze. W przypadkach, gdy powodem nękania jest odrzucenie miłosne, stalkerzy mają nadzieję, że w ten sposób przekonają do siebie z natury wątłą i delikatną kobietę. Jest to bardzo niebezpiecznie, gdyż w momencie kiedy nieszczęśliwie zakochany zaczyna dostrzegać, że kontakt z nim nie jest mile widziany, przeradza się on zwykle w agresję wobec ofiary.
W ostatnim dziesięcioleciu wzrosła liczba ataków z wykorzystaniem nowych mediów. Tzw. cyberbulling jest zjawiskiem dotyczącym przede wszystkim Internetu. Sieć daje nam nieograniczony dostęp do informacji. Jest też jednym z głównych kanałów komunikacyjnych. Internet jednak nie zawsze kojarzy się z dobrodziejstwem techniki, zwłaszcza osobom, które padły ofiarą cyberprzestępców.
Upowszechnienie portali społecznościowych takich jak Facebook czy Nasza-klasa doprowadziło do wzrostu przestępstw związanych z wykorzystywaniem cudzego wizerunku i podszywaniem się pod inne osoby. Coraz częściej słyszy się o przypadkach powstawania fałszywych kont w serwisach społecznościowych. Jest to również rodzaj stalkingu. Wykorzystując dane i wizerunek prześladowanej osoby, stalker nawiązuje kontakt ze znajomymi ofiary. Jego aktywność w serwisie jest uzależniona od celu, jaki chce osiągnąć. Może bowiem poprzez kontakt ze znajomymi kontrolować swoją ofiarę, ale także, wypowiadając się w jej imieniu, godzić w godność osobistą.
Jeśli chodzi o kontrolę, to popularne są zwłaszcza programy, dzięki którym możliwe jest zawirusowanie komputera ofiary i tym samym uzyskanie dostępu do wszystkich poufnych danych, łącznie z hasłami dostępu do kont internetowych. Gdyby zastanowić się jak wiele informacji o nas samych kryją dane przechowywane na dysku komputerowym bądź archiwa rozmów wykonywanych za pośrednictwem komunikatorów takich jak GG, Skype czy Google Talk, można szybko pojąć, dlaczego dostęp do komputera ofiary jest tak pożądany przez stalkerów.
Zdarza się, że dręczyciele posuwają się dalej, np. umieszczają w Sieci zdjęcia lub wpisy kompromitujące ofiarę. Wiedzą bowiem, że kosztuje to niewiele wysiłku, a może być bardzo dotkliwe dla dręczonego.
